Bill wrócił do reszty zespołu. Było mu troche głupio, że pocałował Alex, ale to było silniejsze od niego. Nadal czuł wiśniowy smak jej ust, wiśniowy ponieważ takiego błyszczyku używała dziewczyna. Czarnowłosy z radości zrobił się czerwony na twarzy.
-Bill… dobrze się czujesz?? – zapytał go bliźniak, gdy zobaczył jego rozmarzone oczy
-Co??…Tak…dobrze- i zaczął dalej myśleć o bardzo krótkim pocałunku
-Chłopcy, proszę podejść!!- zawołał ich menager
Cały zespół posłusznie rozsiadł się na dużej czerwonej kanapie
-Dobrze, gotowi?? –zapytał reporter
-(chłopacy spojrzeli się po sobie) Tak
Zaczął się wywiad. Przez ta całą rozmowę Bill był nieobecny, niby ten pocałunek był przypadkowy i krótki, ale jednak zaistniał. Po zakończeniu przeszli na małą sesje, fakt, że przez całe kręcenie (które nie było jeszcze skończone) robiono im zdjęcia, to reporterom i zapewne ich fanom byłoby za mało. Wszystko zakończyło się trochę przed 18. Czarnowłosy miał wyrzuty sumienia, że Alex tak długo siedziała sama. Wszyscy wygodnie rozsiedli się w busie. Menager był bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia, widać było to po jego promiennym uśmiechu wymalowanym na twarzy. Cały zespół był wykończony. Młodszy Kaulitz usiadł wygodnie obok pięknej ciemnowłosej dziewczyny. Delikatnie odwrócił się w jej strone i wpatrywał się w nią swoimi pięknymi brązowymi oczyma.
-Przestań…- powiedziała do niego cicho dziewczyna
- O co ci chodzi??- zapytał chłopak
-No.. nie patrz się tak na mnie…
-Jak??- Bill zaczął się z nią drażnić, ich twarze się zbliżyły, spojrzeli sobie głęboko w oczy, czarnowłosy znowu poczuł od niej delikatną woń wiśni, i nie tylko, czuł również nieco mocniejszy zapach perfum, który działał na niego jak afrodyzjak. Dziewczyna przybliżyłasię jeszcze bliżej do jego ust
-Tak- powiedziałą i od razu wróciła do poprzedniej pozycji. Bill zdziwił się trochę, był pewien, że znów poczuje jej łagodny dotyk ust. Uśmiechnął się sam do siebie i dalej zaczął wpatrywać się w dziewczynę, dalej zachwycał się zapachem jej perfum. Był już trochę zmęczony, więc przymknął na chwile oczy.-Bill- Alex usiłowała obudzić czarnowłosego, on nie chciał tego, teraz mógł czuć jeszcze bardziej wyraźny piękny zapach –Billuś- powtórzyła dziewczyna, tylko tym razem delikatnie opuszkami palców przejechała po jego gorącym policzku, chłopak nie mógł wytrzymać napięcia, zrobiło mu się gorąco, czuł jak ciepła fala roznosi się mojego całym ciele. Otworzył oczy, teraz dopiero widział, że rozłożył się na całym tylnym siedzeniu i leżał w połowie na kolanach dziewczyny .-Nie mam jak wyjść-powiedziała i szeroko uśmiechnęła się, Bill wstał rozejrzał się, byli już pod blokiem Georga i Alex.
-Sory- powiedział nieco nieprzytomny chłopak, wstał, przepościł dziewczyne
-Dzięki-ta w zamian pocałował go w policzek-Pa- rzekła i poszła w stronę domu. Bill rozpłynął się, kolana mu się ugięły, „upadł” na fotel. Tom i Gustav paczyli się na rozmarzonego chłopaka, który trzymał się za policzek. Zaczęli się śmiać, lecz najmłodszy z nich nic sobie z tego nie robił. W końcu dojechali do domu.
-No to chłopaki jutro kręcimy drugą część, myślę, że się wyrobimy, dobranoc. O 12 pod.. Bill twoja dziewczyna też będzie?? –menager
-To nie jest moja dziewczyna… zapomniałem zapytać… ale raczej tak
-Dobra to o 12 tam gdzie dziś
-Ok.
Samochód odjechał. Gustav i bliźniacy rozeszli się. W domu czekał na nich obiad.
-Jak dobrze, że już jesteście-powiedziała Simone i dała każdemu synowi sporą porcję przygotowanej potrawy- Jak było??
-Super-powiedział Tom i zaczął zajadać się obiadem, Bill natomiast wpatrywał się w jedzenie
-Billuś… czemu nie jesz?? –zapytała trochę zmartwiona matka chłopaków. Bill nic nie odpowiedział- Synku
-Mamo daj mu spokój, nie widzisz, że się zakochał-zaśmiał się Tom, a brat spojrzał na niego krzywo-No co ,nie mam racji??
-Daj mi spokój
-Bill jedz bo będziesz jeszcze chudszy!!
-Dobra…- chwycił za widelec i wziął do buzi „fragment” potrawy.
Bill, aż godzinę poświęcił na obiad. Za każdym razem przypominał sobie dzisiejsze pocałunki, robiło mu się na samą tą myśl nie tylko ciepło w duchu ale i na ustach oraz na policzku. Chłopak poszedł do pokoju, przebrał się, umył. Rzucił się na łóżko i chwycił za telefon. Puścił smsa do Alex „ Hey misiq xD zapomniałem cię zapytać, czy jutro też byś chciała pójść na kręcenie klipu…” . Szybko dostał odpowiedź : „ Pewnie=) bardo podobało mi się na planie… no i coś jeszcze” Bill uśmiechnął się szeroko „ A co jeszcze??’’ i znowu błyskawiczna odpowiedź „ Dobrze wiesz o co mi chodzi=)” „no nie wiem…tyle się dziś wydarzyło…” „No to sobie skojarz:)..dobranoc misieq” „dobranoc…” Bill rozpłynął się po tych smsach. Czuł, że dla dziewczyny pocałunek również nie był obojętny. Wciąż rozpamiętywał ową przyjemną czynność. Zasnął.

Chłopak wszedł do pokój Alex.
-Jesteśmy sami?? – zapytał rozglądając się po pokoju i równocześnie mocno ściskając dłoń dziewczyny
-Tak –odpowiedziała i oplotła ramionami czarnowłosego- Jesteś taki śliczny? – powiedziała cichutko. Bill lekko się schylił i oparł czoło o jej głowę. Spojrzeli sobie w oczy.
-A może to ty jesteś śliczna … powiedziałbym, że bardzo…
Pocałowali się namiętnie, Bill miał znowu okazję poczuć ten wiśniowy smak jej warg. Dziewczyna odsunęła się
-Nie wieże ci??…- tym razem Bill oplótł ją rękoma, jedną wsunął jej pod czarne jensy a drugą przyciągnął Alex do siebie i chwycił ją w pasie biodrowym.
- Mam ci to udowodnić??- zaczął całować ją namiętnie po szyj – sama wiesz…- pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne-jaka jesteś piękna..- przycisnął ją jeszcze bliżej do siebie- i gorąca..
Chwila przerwy, Bill popchnął dziewczynę delikatnie na łóżko. Leżał na niej chwile bezczynnie i zaczął ją całować po dekoldzie. Teraz role się odwróciły, to Alex leżała na młodszym Kaulitzu.
-Bill…jesteś taki słodki, zakochałam się w tobie od pierwszego wejrzenia.- mówiąc to bawiłą się zamkiem od bluzy czarnowłosego. Rozpinałą go do połowy i znowu zasunęła czerwony zamek. I tak cały czas, Bill nie mógł już wytrzymać napięcia, najchętniej chciałby aby rozpieła mu wreszcie tę bluzę. Trzymała go tak w niepewności ładnych kilka chwil, które dłużyły mu się jak godziny. W końcu nie mógł już wytrzymać, ujął dłonie dziewczyny w swoje i uśmiechnął się z pożądaniem w oczach. Znów on był na górze. Zrobiło mu się strasznie gorąco, zdjął bluze i rzucił ją gdzieś na podłoge. Alex włożyłą pod bluzkę chłopaka swoje ręce, co spowodowało u niego dreszcze, jej zimne dłonie bardzo go podnieciły. Znowu powrócili do namiętnych pocałunków. Lecz nagle…

Wokół czarnowłosego wszystko zniknęło, nie było już Alex, nie było niczego. Czarna przestrzeń.
-Bill…- usłyszał swoje imię, dobrze znał ten głos to była jego była. Dziewczyna zbliżyła się do niego.
-Co ty tu robisz…??- spanikował i gwałtownie odsunął się.
-Nie bój się… chciałam ci powiedzieć, że ja nadal cię kocham.. Bill, czy możemy spróbować jeszcze raz??- wystawiła do niego rękę
-Nie!!! Nie kocham cię już…
-Źle robisz, pożałujesz tego…-postać zniknęła.