Bli藕niacy wstali, Tom chwyci艂 za s艂uchawk臋 i zam贸wi艂 2 wina, zgrzewk臋 piwa, whisky, jedn膮 czyst膮 w贸dk臋. Bill chwyci艂 za sw贸j nowy telefon i napisa艂 sms鈥檃 do Gustava 鈥 jak chcesz to przyjd藕 z Georgiem na ma艂y trunek鈥. Po chwili przysz艂a reszta zespo艂u. Wszyscy usiedli wygodnie na dwuosobowych 艂贸偶kach. Kto艣 zapuka艂 do drzwi, by艂a to obs艂uga hotelowa. M臋偶czyzna zostawi艂 napoje i poszed艂. Ch艂opaki zacz臋li 鈥瀖a艂膮鈥 popitk臋. Wypili wszytki co do kropelki, zasn臋li.
Bill obudzi艂 si臋 z potwornym kacem. Od razu ruszy艂 do toalety i opr贸偶ni艂 zawarto艣膰 偶o艂膮dka. Wypuka艂 gard艂o lodowat膮 wod膮. Spojrza艂 w lustro, wygl膮da艂 okropnie. Oczy opuchni臋te, makija偶 rozmazany, by艂 strasznie blady. Nala艂 zimnej wody do du偶ej umywalki i za nu偶y艂 w niej g艂ow臋. Otworzy艂 oczy i wpatrywa艂 si臋 w z艂oty korek. W takiej lod贸wce cz贸艂 si臋 bardzo dobrze鈥 Umy艂 si臋 i przebra艂. Usiad艂 obok schlanego zespo艂u, otworzy艂 okno, aby ca艂y smr贸d od alkoholu wywietrza艂. Sam wzi膮艂 telefon i zszed艂 na d贸艂 do restauracji. Zam贸wi艂 dwa gofry z cukrem i szklank臋 pomara艅czowego soku. Zjad艂 wszystko, lecz nie chcia艂o mu si臋 wraca膰 na g贸r臋. Chwyci艂 za telefon i wys艂a艂 do Alex sms鈥檃 鈥 Hey s艂o艅ce:) co tam s艂ycha膰?? Dzi艣 mam wolne, ale nie wiem co mam robi膰鈥 mo偶e wpadniesz, co?? Jeste艣my w hotelu przy Hasselo, jak tam Ness ??鈥
Niestety odpowiedzi na razie nie zosta艂, wr贸ci艂 do pokoju. Tom by艂 w 艂azience, a perkusista i basista ju偶 poszli. Bill roz艂o偶y艂 si臋 wygodnie w fotelu i zacza艂 serfowa膰 po kana艂ach. Mija艂y minuty, godziny, by艂a ju偶 18. Czarnow艂osy by艂 strasznie znudzony, prawie ca艂y dzie艅 przesiedzia艂 przed telewizorem .Kto艣 zapuka艂 do drzwi.
-Czego??- powiedzia艂 ch艂opak otwieraj膮c drzwi za kt贸rymi sta艂 Gustav.
-Chcia艂em ci tylko powiedzie膰, 偶e idziemy na miasto i wr贸cimy BARDZO p贸藕no- podkre艣li艂 szczeg贸lnie jedno s艂owo
-No i??
-To tak tylko do twoje informacji
-A nie mog臋 i艣膰 z wami??
-Nie nie mo偶esz- blondyn zacz膮艂 co艣 kr臋ci膰.
-No trudno鈥 na razie- zamkn膮艂 drzwi i wr贸ci艂 do porzedniej pozycji. Znowu kto艣 zapuka艂 do drzwi
-Czego chcesz ??- wydar艂 si臋 na ca艂y g艂os i otworzy艂 drzwi. Jego oczy zab艂ys艂y. Ma艂e iskierki figlarnie ta艅czy艂y po jego br膮zowych t臋cz贸wkach. Usta przybra艂y kszta艂t du偶ego, dojrza艂ego banana- Alex, Ness!!- wydar艂 si臋 jeszcze bardziej i u艣ciska艂 dziewczyny.
Comments are closed.