Kathrin!!! 鈥搊budzi艂 si臋 krzycz膮c imie dziewczyny. Ch艂opak by艂 ca艂y przepocony, przerazi艂 si臋. Co ten sen mia艂 znaczy膰 (?). Przetar艂 r臋k膮 swoje spocone, gor膮ce czo艂o. Jego gwa艂towny oddech powoli wraca艂 do odpowiedniego rytmu. Bill wsta艂, zszed艂 powoli na d贸艂. Ci膮gle trzymaj膮c si臋 za g艂ow臋. Otworzy艂 lod贸wk臋 i wyj膮艂 z niej lodowat膮 wod臋 mineraln膮. Wzi膮艂 du偶y 艂yk owego napoju. Usiad艂 na parapecie przy du偶ym oknie, i wpatrywa艂 si臋 w gwiazdy. Uwa偶nie obserwowa艂 te ma艂e 艣wiegoc臋 punkciki , wr贸ci艂 do pokoju. Zamkn膮艂 drzwi i uwa偶nie rozejrza艂 si臋 po pokoju, by艂o tak ja zawsze, ch艂opak odetchn膮艂 z ulg膮 i po艂o偶y艂 si臋 na 艂贸偶ku. Roz艂o偶y艂 si臋 na ca艂ej jego obj臋to艣ci. Oczy mia艂 otwarte, tym razem wpatrywa艂 si臋 w sufit. Nagle zadzwoni艂 jego telefon.
-Tak??- zapyta艂 niepewnie czarnow艂osy
-Bill鈥 -us艂ysza艂 g艂os dziewczyny w s艂uchawce, pozna艂 go, to by艂膮 Kathrin- ja chcia艂am ci powiedzie膰, 偶e nadal ci臋 kocham鈥zy mogliby艣 my znowu by膰 razem??
-Kat鈥 ja ci臋 ju偶 nie kocham鈥
-Ale Bill鈥 – ch艂opak us艂ysza艂 trzask, Kathrin najwyra藕niej rzuci艂a gdzie艣 telefonem. Bill od艂o偶y艂 telefon na p贸艂k臋. Nie wiedzia艂 co ma my艣le膰, w 艣nie m贸wi艂a, 偶e po偶a艂uje tego, ale co to mia艂o znaczy膰. Kaulitz w ko艅cu przymru偶y艂 powieki i zasn膮艂.
Bill wsta艂 dosy膰 wcze艣nie, jak na niego gdy nie ma 偶adnej ingerencji w otoczeniu. Chwyci艂 ciuchy i uda艂 si臋 do kibelka. Po sko艅czonej toalecie, zszed艂 na d贸艂. Nie by艂 g艂odny, wzi膮艂 paczke chips贸w i 2 batoniki, wr贸ci艂 do pokoju. Zjad艂 swoje 鈥炁沶iadanie鈥, w艂膮czy艂 wie偶e i usiad艂 na puchatym dywanie. Dr臋czy艂y go jedna my艣li 鈥瀙o偶a艂ujesz tego鈥 co to mog艂o oznacza膰, ale z drugiej strony nic mu nie grozi, ma ochroniarzy 鈥 ale je艣li ona zrobi co艣 Alex鈥 nie 鈥 Kathrin przecie偶 nie wie, 偶e ona mu si臋 podoba. Ch艂opak wsta艂, podszed艂 do szafki w kt贸rej mia艂 pude艂ko ze zdj臋ciami. Przegl膮da艂 swoje pami膮tki jak by艂 razem z Kat, teraz widzia艂 , 偶e nie by艂 z ni膮 do ko艅ca szcz臋艣liwy. Na zdj臋ciach byli wtuleni, niby szcz臋艣liwi, ale brakowa艂o tego czego艣, to jednak dobrze, 偶e ze sob膮 zerwali. Po policzku Billa sp艂yn臋艂a jedna, srebrzysta 艂za. U艣miechn膮艂 si臋 sam do siebie, otworzy艂 okno i wszystkie pami膮tki po swojej by艂ej dziewczynie wyrzuci艂 przez okno. Chwile spogl膮da艂 jak prostok膮tne fotografie opada艂y powoli, dziwnie si臋 ko艂ysz膮c. Reszt臋 zdj臋膰 schowa艂. Po艂o偶y艂 si臋 na 艂贸偶ku. Kto艣 zapuka艂 do drzwi.
-Ta?? 鈥搝apyta艂 z niech臋ci膮
-Mog臋??- To by艂 jego brat
-No鈥 – odpowiedzia艂 opryskliwie, w odpowiedzi Tom wszed艂 i spocz膮艂 obok le偶膮cego brata.
-Co chcesz?? 鈥搝apyta艂 go czarnow艂osy, kt贸ry z nud贸w zacz膮艂 bawi膰 si臋 swoimi kosmykami w艂os贸w.
-A tak wpad艂em鈥 za godzinke p贸jdziemy po Alex鈥
-A kt贸ra jest??
-10 :30
-A..- nasta艂a do艣膰 d艂uga cisza, Tom bacznie obserwowa艂 pok贸j brat, jakby w nim nigdy nie by艂, to po cz臋艣ci prawda, bo czarnow艂osy do艣膰 rzadko zaprasza艂 kogo艣 do pokoju, starszy Kaulitz, czasami zauwa偶a艂, 偶e Bill nie lubi dzieli膰 si臋 z nikim swoimi problemami, cho膰 normalnie to by艂 bardzo rozmowny, kto by pomy艣la艂, 偶e taka dusza towarzystwa mo偶e by膰 tak romantyczna i zagadkowa鈥- Tom鈥- Bill przerwa艂 panuj膮c膮 cisze
-Tak??- jasnow艂osy spojrza艂 na brata, kt贸ry b艂膮dzi艂 swoim ma艣lanym wzrokiem po suficie
-Jak my艣lisz- Bill usiad艂 i spojrza艂 w oczy brata, kt贸ry mia艂 bardzo zaciekawion膮 min臋, czy偶by mia艂 si臋 sta膰 cud, jego bli藕niak ma mu ujawni膰 swoje problemy (?)- czy ja m贸g艂bym by膰 z Alex??- czarnow艂osy tym razem spojrza艂 si臋 w stron臋 lekko uchylonego okna, sam ju偶 nie m贸g艂 sobie poradzi膰 z tym pytaniem
-A czemu by nie??- Tom odpowiedzia艂 pytaniem na pytanie
-NO nie wiem.. ja ju偶 sam nic nie wiem- schowa艂 swoj膮 twarz w d艂oniach
-Bill鈥 daj spok贸j 鈥 to, 偶e Kat鈥- Bill gwa艂townie zwolni艂 twarz z d艂oni鈥-Co艣 jest nie tak??- zapyta艂 Tom widz膮c reakcje brata.
-Tom nie m贸w o niej鈥 to g艂upie ale boje si臋 jej鈥- czarnow艂osy podszed艂 do okna, Tom lekko si臋 skrzywi艂
-Dlaczego si臋 jej boisz?? 鈥 podszed艂 do brata i klepn膮艂 go po ramieniu, ten krzywo u艣miechn膮艂 si臋 do siebie
-Nie b臋dziesz si臋 艣mia膰??- zapyta艂 dredziarza niepewnie
-Nie b臋d臋
-No dobra鈥(wzi膮艂 g艂臋boki oddech) ona przy艣ni艂a mi si臋鈥 powiedzia艂a, 偶e chce 偶eby艣my znowu byli razem, ja powiedzia艂em jej, 偶e nie , a ona na to, 偶e po偶a艂uj臋 tego… p贸藕niej obudzi艂em si臋, ona zadzwoni艂a, zapyta艂a o to co we 艣nie i rzuci艂a telefonem..- ch艂opak prze艂kn膮艂 艣lin臋 i spojrza艂 w orzechowe oczy brata
-Bill , po to zbieg okoliczno艣ci, nie przejmuj si臋 takimi g艂upotami鈥
-My艣lisz??
-Jestem tego pewien- Tom poklepa艂 m艂odszego brata po plecach- To mo偶e chod藕 na d贸艂 poszukamy czego艣 w telewizji??- zapyta艂 troskliwie Tom, w odpowiedzi dosta艂 szeroki u艣miech na twarzy brata.
Zbiegli na d贸艂, chwile ogl膮dali tv. By艂o ju偶 ko艂o 11:30
-To ju偶 chod藕my- Bill mia艂 wyra藕nie lepszy humor
-Ok- bli藕niaki ubrali si臋 i powoli zmierzali w stron臋 autobusu. Zaj臋li ostanie miejsca. Ca艂y czas w braci wpatrywa艂y si臋 trzy dziewczyny.-Bill鈥
-Co jest??
-Widzisz te dziewczyny??- zapyta艂 Tom, pokazuj膮c dyskretnie palcem na ow膮 grupk臋 dziewczyn
-No widz臋鈥
-Patrz鈥- powiedzia艂 i cwaniacko u艣miechn膮艂 si臋, zsun膮艂 uwodzicielsko swoje ciemne okulary i pokaza艂 dziewczyn膮 swoje pi臋kne bia艂e z臋by. W autobusie rozleg艂 si臋 pisk, jedna z dziewczyn zemdla艂膮. Tom zacz膮艂 si臋 艣mia膰 najciszej jak tylko potrafi艂. Bill natomiast szturchn膮艂 lekko brata i zas艂oni艂 czo艂o d艂oni膮. To poszkodowanej podesz艂y dwie kobiety kt贸re zacz臋艂y pr贸bowa膰 j膮 ocuci膰. Kole偶anki tej dziewczyny, nie zwraca艂y uwagi na znajom膮, ca艂y czas wpatrywa艂y si臋 i g艂o艣no wzdycha艂y w par臋 uroczych bli藕niak贸w. W ko艅cu odwa偶y艂y si臋 i podesz艂y do ch艂opak贸w. Bill lekko si臋 speszy艂, w przeciwie艅stwie do Toma.
-Hey dziewczyny-powiedzia艂 wy偶ej wymieniony
-Cze艣膰- powiedzia艂a z jedna z nich, blondynka o niebieskich oczach, mia艂a kolczyk w wardze, druga dziewczyna mia艂a kr贸tkie czarne w艂osy , fryzura zupe艂nie taka jak膮 kiedy艣 mia艂 Bill, mia艂a r贸wnie偶 kolczyki w tym samych miejscach co on.
-Co si臋 sta艂o z wasz膮 kole偶ank膮?? 鈥揼itarzysta zn贸w kontynuowa艂 rozmow臋
-Ty si臋 jeszcze pytasz?? Tw贸j u艣 miech jest zniewalaj膮cy- powiedzia艂a blondynka, autobus zahamowa艂. Dziewczyny 鈥瀙rzypadkowo鈥 upad艂y na bli藕niak贸w. Bill szybko 鈥瀢ygoni艂鈥 dziewczyne z swoich kolan, lecz jego bratu to wogule nie przeszkadza艂o, delikatnie i dosy膰 dyskretnie bawi艂 si臋 blond lokami dziewczyny.
-Jak macie na imi臋??- Tom ca艂y czas podrywa艂 dziewczyny, szczeg贸lnie blondynk臋.
-Ja jestem Susan- niebieskooka powachlowa艂a uwodzicielsko czarnymi umalowanymi rz臋sami
-A ja Melanie- druga dziewczyna u艣miechn臋艂a si臋, widz膮c zamy艣lon膮 twarz Billa wiedzia艂a, 偶e nie ma u niego 偶adnych szans.- Podpiszecie si臋 mi na torbie??- zapyta艂a po chwili.
-Jasne鈥- Tom dosta艂 czarny marker od dziewczyny i szybko si臋 podpisa艂, tak samo zrobi艂 Bill. W ko艅cu dojechali.- Musimy lecie膰, nara- powiedzia艂 i znowu u艣miechn膮艂 si臋 cwaniacko. Czarnow艂osy pokr臋ci艂 tylko g艂ow膮. Szybko znale藕li si臋 pod szko艂膮 Alex. Dziewczyna czeka艂a ju偶 tam na nich. Bill na je widok szeroko u艣miechn膮艂 si臋, wszystkie troski znikn臋艂y. Ca艂膮 tr贸jka wlaz艂a do busu kt贸ry przyjecha艂 mi臋dzyczasie.
-ALex, Sven prosi艂 偶eby艣 do niego zadzwoni艂a p贸藕niej- powiedzia艂 Georg
-Oki- powiedzia艂a rado艣nie dziewczyna i chwycia za telefon, zamiast zadzwoni膰 wybra艂a smsa. Bill zacz膮艂 wpatrywa膰 si臋 w dziewczyne, tak samo jak wczoraj.
-Bill, przesta艅- powiedzia艂a rozbawiona dziewczyna
-Co mam przesta膰?? 鈥損owiedzia艂 i szeroko si臋 u艣miechn膮艂
-Bill鈥
-Przestane, pod jednym warunkiem
-Jakim??
-Za ca艂usa- wyszczerzy艂 si臋 jeszcze bardziej. Dziewczyna przybli偶y艂a si臋 do niego i cmokn臋艂a go w policzek.
-Tylko tyle??- zapyta艂 i udawa艂 oburzenie
-Na wi臋cej trzeba zapracowa膰- teraz dziewczyna zacz臋艂a si臋 z nim droczy膰. Dojechali na miejsce, wszyscy weso艂o wysiedli z auta i ruszyli na miejsce kr臋cenia klipu. Bill odda艂 w ten teledysk ca艂e swoje serduszko;). Sko艅czyli kr臋ci膰 鈥濺atte mich鈥 w b艂yskawicznym tempie, zaj臋艂o im to tylko dwa dni. Wszyscy byli tym powodem bardzo uradowani.
-To zas艂u偶y艂em na co艣 wi臋cej??- zapyta艂 czarnow艂osy siadaj膮c w busie obok Alex.
-Mo偶liwe- dziewczyna u艣miechn臋艂a si臋, zbli偶yli twarze do siebie
-Bill!- Georg wydar艂 si臋 na ca艂e auto i spojrza艂 na czerwonego teraz ch艂opaka- Wpadnij do mnie dzi艣 mam co艣 dla ciebie
-A co?? 鈥揷zarnow艂osego najwyra藕niej to zaciekawi艂o
-Zobaczysz- u艣miechn膮艂 si臋 szeroko
-Tom ja wr贸c臋 p贸藕niej autobusem na chat臋!!- Bill wydar艂 si臋 na ca艂e gard艂o
-Dobra!! Nie drzyj si臋 tak, bo ci si臋 te cenne struny zniszcz膮!!
-Bardzo 艣mieszne- ch艂opak skrzy偶owa艂 r臋ce i usiad艂, nogi mia艂 skrzy偶owane i po艂owa jego ko艅czyny dolnej spoczywa艂a na Alex.
-Billu艣 we藕 t膮 n贸偶k臋鈥 -powiedzia艂a mi艂o dziewczyna
-Ale tak mi jest wygodnie鈥
-Prosz臋 ci臋鈥
-Nie鈥
-Bill- dziewczyna powiedzia艂a b艂agalnym tonem, ch艂opak pokiwa艂 przecz膮co g艂ow膮 i u艣miechn膮艂 si臋 zwyci臋sko. 鈥 Na pewno..??- dziewczyna spojrza艂a na niego smuto, lecz ch艂opak nie wzi膮艂 nogi. Alex wiedzia艂a, 偶e z nim nie wygra, zrezygnowana zamkn臋艂a oczy, a g艂ow臋 opar艂a o zimn膮 szyb臋. Bill przysun膮艂 si臋 do niej, wzi膮艂 nog臋 i przytuli艂 si臋 do niej. Tak usn臋li.
-Go艂膮beczki pobudka!! 鈥 Georg obudzi艂 Alex i Billa
-Co??- powiedzieli r贸wno
-Jeste艣my na miejscu!!
-To do zobaczenia na chacie bracie- krzykn膮艂 Tom, odjechali. Ch艂opacy odprowadzili dziewczyn a sami ruszyli do domu Georga.
-Chod藕- gestem r臋ki wy偶ej wymieniony kaza艂 Billowi wej艣膰 do pokoju. D艂ugow艂osy basista si臋gn膮艂 pod 艂贸偶ko. Wyj膮艂 czarn膮 koszulk臋 z autografami zespo艂u Green Day.- Trzymaj-powiedzia艂 i rzuci艂 j膮 czarnow艂osemu
-To dla mnie ??
-No鈥
-Dzi臋ki
-Nie ma za co-do pokoju wszed艂 Sven
-Georg, jest ju偶 Alex??
-No
-To ja lece
-Pa
-Dobra Georg ja te偶 ju偶 lece, bo ju偶 dosy膰 p贸藕no.
-Dopiero 21, uwa偶aj bo jeszcze fanki ci臋 napadn膮
-Bardzo 艣mieszne , nara
-Pa 鈥揹rzwi za czarnow艂osym zamkn臋艂y si臋. Ten szybkim krokiem uda艂 si臋 na przystanek autobusowy. Niestety nie zd膮偶y艂, autobus odjecha艂 mu dos艂ownie przed sekund膮. Wcisn膮艂 koszulk臋 od Georga w tyln膮 kiesze艅 jens贸w. Nie chcia艂 czeka膰 bezczynnie 30 minut na autobus wi臋c postanowi艂 p贸j艣膰 pieszo na kolejny przystanek.
Szed艂 do艣膰 powolnym krokiem, nie spieszy艂o si臋 mu. 艢nieg pada艂 coraz mocniej, jego zimne p艂atki opada艂y na gor膮ce policzki ch艂opaka, kt贸re powodowa艂y u niego dreszcze. W pewnej chwili ch艂opak poczu艂, 偶e kto艣 go 艣ledzi. Przestraszy艂 si臋, przyspieszy艂 kroku. Mia艂 jeszcze wi臋kszego stracha, bowiem musia艂 przej艣膰 przez ciemny ju偶 o tej porze park. W po艂owie drogi kto艣 go popchn膮艂, przewr贸ci艂 si臋 na ma艂膮 zasp臋 艣niegu. Ch艂opak pr贸bowa艂 si臋 podnie艣膰, niestety bez skutku kto艣 mocno trzyma艂 go za nadgarstki. Bill pr贸bowa艂 jako艣 si臋 uwolni膰, w pewnej chwili wykorzysta艂 nie uwag臋 napastnika i jako艣 wsta艂, zacz膮艂 ucieka膰 w g艂膮b ciemnego parku.
-Zatrzymaj go !!!!!!!- krzykn膮艂 jaki艣 niski m臋ski g艂os. Czarnow艂osy bieg艂 przed siebie najszybciej jak potrafi艂, lecz nie by艂 za bardzo wysportowany, wskutek tego, dogonili go tym razem widzia艂 te osoby, w pewnym sensie widzia艂. By艂o to pi臋ciu ch艂opak贸w, wy偶szych i silniejszych od niego, byli w kominiarkach. Bill by艂 w takim szoku, 偶e nawet nie m贸g艂 z siebie wyda膰 jakiegokolwiek d藕wi臋ku. Grupa nieznajomych zacz臋艂a go bi膰, od jednego z nich dosta艂 tak mocno w brzuch, 偶e z b贸lu, a偶 zemdla艂. Napastnicy zbrali mu pieni膮dze i kom贸rk臋, uciekli. Nieprzytomny ch艂opak le偶a艂 w 艣rodku ciemnego parku, mia艂 rozszarpane ubrania, by艂 przemarzni臋ty. W tym samym czasie po parku rozlega艂y si臋 ciche 艣miechy ch艂opaka i dziewczyny oraz radosne szczekanie psa.
-Cooki st贸j- dziewczyn臋 poci膮gn膮艂 silnie pies, by艂膮 to Alex, za ni膮 szed艂 jeden z jej braci, David.
-Cooki, zostaw moj膮 siostre- powiedzia艂 rozbawiony ch艂opak
-Nie 艣miej si臋- powiedzia艂a, a pies poci膮gn膮艂 j膮 jeszcze mocniej. David aby zrobi膰 siostrze na z艂o艣膰, rzuci艂 psu kij, mo偶na si臋 domy艣le膰, 偶e Haski dziewczyny jeszcze szybciej i mocniej poci膮gn膮艂 Alex. Smycz si臋 urwa艂膮, dziewczyna spad艂a na ma艂膮 zasp臋 艣niegu, na t膮 gdzie wcze艣niej upad艂 Bill. Brunetka ju偶 chcia艂a podej艣膰 i udusi膰 brata gdy zobaczy艂a w 艣niegu znajomy b艂yszcz膮cy przedmiot. Podnios艂a go i bacznie mu si臋 przygl膮da艂a. Momentalnie zblad艂a
-Co si臋 sta艂o??- ukucn膮艂 przy niej brat.
-Zobacz-pokaza艂a 艂a艅cuszek
-Co to??
-To jest Billa, co to tu robi??- zapyta艂a z przera偶eniem w oczach widz膮c na nim nieliczne plamki krwi. Wsta艂a, otrzepa艂a si臋 ze 艣niegu, teraz przerazi艂a si臋 jeszcze bardziej, na miejscu gdzie przed chwil膮 le偶a艂a, znajdowa艂y si臋 kropki krwi. Alex zacz臋艂a p艂aka膰, ch艂opak podszed艂 do niej i j膮 przytuli艂
-Siostra, spokojnie鈥 to na pewno zbieg okoliczno艣ci鈥-pociesza艂 j膮. Nagle pies rodze艅stwa zacz膮艂 g艂o艣no szczeka膰. Spojrzeli lekko przera偶eni po sobie. Pobiegli w stron臋 pobytu psa. Cooki liza艂 twarz nieprzytomnego ch艂opaka. Alex ukl臋kn臋艂a przy czarnow艂osym i mocno go przytuli艂a, zacz臋艂a jeszcze bardziej p艂aka膰. -Alex鈥 we藕my go do domu- powiedzia艂 spokojnie brat, dziewczyna nie chcia艂a pu艣ci膰 ch艂opaka, ale wiedzia艂a , 偶e to dla jego dobra. Dziewczyna wsta艂a, David wzi膮艂 Billa na r臋ce, brunetka chwyci艂a psa za obr贸偶k臋 i poszli do domu.
W domu nikogo nie by艂o, David zani贸s艂 nieprzytomnego ch艂opaka do pokoju Alex, dziewczyna obmy艂a mu rany z twarzy w mi臋dzy czasie jej brat wzi膮艂 ma艂膮 buteleczk臋 z 100% czystym alkoholem i podstawi艂 pod nos czarnow艂osego, ten obudzi艂 si臋 przewracaj膮c oczyma.
-Gdzie jestem??- powiedzia艂 prze艂ykaj膮c 艣line- W niebie??- doko艅czy艂 widz膮c brunetk臋.
-Jeste艣 u mnie w pokoju. Co si臋 sta艂o??- zapyta艂a dziewczyna i pog艂aska艂a ch艂opaka po policzku
-Nie wiem鈥 napadli mnie鈥
-Co ci szczeli艂o do g艂owy 偶eby samemu o tej porze chodzi膰 do parku??
-Nie wiem- wysili艂 si臋 na u艣miech, kt贸ry w jego obecnym stanie by艂 bardzo trudny do wykonania.
- David przynie艣 mu jakie艣 czyste ubrania
-Dobra- powiedzia艂 jej brat i wyszed艂 z pokoju
-Mo偶e zadzwonisz do rodzic贸w??
-Nie chce ich martwi膰鈥 chyba, 偶e puszcz臋 smsa do Toma, on co艣 wymy艣li czemu mnie nie ma.
-To dam ci m贸j kom鈥- dziewczyna podesz艂膮 do biurka i chwyci艂a sw贸j telefon, poda艂a go ch艂opakowi, kt贸ry zacz膮艂 powoli wystukiwa膰 r贸偶ne literki.-To ja ci zrobi臋 herbaty- powiedzia艂a dziewczyna i wysz艂a z pokoju. Bill wys艂a艂 szybko smsa bratu 鈥 Tom ja nocuje u Alex, wymy艣l co艣鈥. Do pokoju wszed艂 David.
- M艂ody, masz tu ciuchy-powiedzia艂 i da艂 mu jakie艣 ubrania, wyszed艂. Czarnow艂osy zmieni艂 swoje ciuchy, teraz mia艂 na sobie jasne jensy i du偶膮 be偶ow膮 bluz臋. Do pokoju wr贸ci艂a Alex z dwoma gor膮cymi kubkami herbaty. Usiad艂a na 艂贸偶ku przy Billu.
-Dobrze si臋 czujesz?? -zapyta艂a z trosk膮 w g艂osie i poda艂a mu nap贸j
-Ju偶 tak-u艣miechn膮艂 si臋 i wzi膮艂 du偶y 艂yk gor膮cej herbaty- Alex??
-Tak??- zapyta艂a z iskierk膮 w oczach
-Czy zas艂u偶y艂em na co艣 wi臋cej??- zapyta艂 i u艣miechn膮艂 si臋
-Ty na dal o tym pami臋tasz??- za艣mia艂a si臋 dziewczyna, a ch艂opak w odpowiedzi pokiwa艂 g艂ow膮
-To zas艂u偶y艂em??- ponownie zapyta艂
-Tak zas艂u偶y艂e艣- dziewczyna przybli偶y艂a si臋 do niego, pochyli艂a nad ustami ch艂opaka i delikatnie go poca艂owa艂a
-Tylko tyle?? 鈥 Bill zapyta艂 z nadziej膮 w g艂osie
-Billu艣 , ty nie wy偶yty jeste艣- powiedzia艂a, postawi艂a kubek na stoliku i usiad艂a zn贸w obok Kaulitza, kt贸ry r贸wnie偶 odstawi艂 nap贸j.
-Wiem- przyci膮gn膮艂 dziewczyn臋 do siebie-Ale co na to poradzis- u艣miechn膮艂 si臋 cwaniacko i poca艂owa艂 nami臋tnie dziewczyn臋, kt贸ra si臋 nie opiera艂a, wr臋cz przeciwnie. Poca艂unek zako艅czy艂 si臋 szczerym u艣miechem z obojga stron.
-Dobra to dobranoc- powiedzia艂a dziewczyna i ju偶 chcia艂a wychodzi膰 z pokoju
-Jak to, ty tu nie 艣pisz??- zatrzyma艂 j膮 ch艂opak
-No nie, id臋 do salonu
-Ale ja nie chc臋 sam spa膰 w obcym miejscu- u艣miechn膮艂 si臋 z lekkim grymasem na twarzy, dziewczyna usiad艂a na rogu 艂贸偶ka
-Jak sobie to wyobra偶asz??
-No mo偶esz spa膰 tu taj 鈥搘skaza艂 na miejsce obok siebie
-Ty to masz pomys艂y- dziewczyna chcia艂 znowu wyj艣膰 z pokoju- No dobra mog臋 tu spa膰-zatrzyma艂a si臋
-Super- rozweseli艂 si臋 czarnow艂osy
-Zaraz wracam- powiedzia艂a i wysz艂a z pokoju, po chwili wr贸ci艂a z du偶ym, puszystym niebieskim kocem. 鈥 Roz艂o偶y艂a鈥欌 fotel i po艂o偶y艂a na nim koc, ch艂opak spojrza艂 na ni膮 pytaj膮co- Co??
-A ty nie鈥-zacz膮艂 si臋 j膮ka膰
-Co nie ja鈥 ja 艣pi臋 tu taj- u艣miechn臋艂a si臋 szeroko i usiad艂a na przygotowanym pos艂aniu. Bill i Alex szybko przymru偶yli oczy. Nagle na Billa co艣 wskoczy艂o i zacz臋艂o liza膰 po twarzy. Ch艂opak powoli otworzy艂 zm臋czone powieki.
-Cooki?? 鈥搒zepn膮艂 by nie obudzi膰 dziewczyny, pog艂aska艂 psa, kt贸ry po owym czynie ch艂opka, po艂o偶y艂 si臋 obok w艂a艣cicielki 鈥 Jak膮 ty masz s艂odk膮 pani膮??- cicho westchn膮艂 i z powrotem przymru偶y艂 powieki.
Bill cz贸艂 si臋 tak cudownie, le偶a艂 wygodnie na jasnej po艣cieli dziewczyny, kt贸ra pachnia艂膮 w艂a艣nie ni膮, Alex kt贸ra by艂a w tym samym pokoju, ta kt贸ra zaopiekowa艂a si臋 nim.
-Bill鈥 wsta艅鈥- powiedzia艂a cicho do ucha czarnow艂osego. Ten przeci膮gn膮艂 si臋 o otworzy艂 leniwie oczy. Dopiero teraz zauwa偶y艂 pi偶am臋 dziewczyny: czerwone d艂ugie jedwabne spodnie i czarny top, wygl膮da艂a w tym bardzo seksownie
-Tak鈥 -powiedzia艂 i spojrza艂 na ni膮 uwa偶nie
-Mam dla ciebie 艣niadanie- powiedzia艂a i skaza艂a na biurko, na kt贸rym le偶a艂a taca z posi艂kiem
-Dzi臋ki- u艣miechn膮艂 si臋 i poprawi艂 swoj膮 pozycje. Alex poda艂a mu tace
-Smacznego- rzek艂a i wysz艂a
-A ty nie jesz ze mn膮??- powiedzia艂 i wzi膮艂 艂yk gor膮cej herbaty waniliowej
-Ju偶 jad艂am, id臋 si臋 przebra膰- rzuci艂a i wysz艂a z pokoju. Ch艂opak zacz膮艂 pa艂aszowa膰 jedzenie. Po 10 minutach sko艅czy艂, od艂o偶y艂 tack臋. Na fotelu zobaczy艂 koszulk臋, kt贸r膮 dosta艂 od Georga, zdj膮艂 bluz臋 Davida i za艂o偶y艂 T-shirt. Po艣cieli艂 艂贸zko najlepiej jak umia艂 i usiad艂 przy biurku. Zauwa偶y艂 na nim jaki艣 zeszyt, zajrza艂 do niego, by艂 od j臋zyka francuskiego. Wida膰, 偶e dziewczyna mia艂a ma艂e problemy z tym przedmiotem, mia艂a do艣膰 sporo 4. Alex wesz艂a do pokoju i w艂膮czy艂a jedn膮 ze swoich p艂yt Greek Day.- Fajna koszulka- doda艂a po chwili i spojrza艂a na r臋ce ch艂opaka- Co ty tam masz??- powiedzia艂a i chwyci艂a zeszyt- Nie umiem nic z francuskiego
-Jestem ca艂kiem dobry, mog臋 ci臋 troche go pouczy膰- wyszczerzy艂 si臋 Bill
-Korki z tob膮?? Brzmi ciekawie鈥- brunetka u艣miechn臋艂a si臋 uwodzicielsko- M贸j brat mo偶e ci臋 odwie艣膰, jak chcesz鈥
-Wola艂bym je艣li mog臋 posiedzie膰 jeszcze chwile z tob膮,鈥 – usiad艂 ko艂o niej- A francuski鈥 to mo偶e by艣my zaczeli od jutra??
- Z mi艂膮 ch臋ci膮
-Za dwa tygodnie rozpoczyna si臋 SchreiTur. Jak chcesz to mog臋 za艂atwi膰 ci jakie艣 darmowe bilety
-Fajnie, ale gdzie艣 tak w po艂owie waszej trasy, bo wcze艣niej mnie znowu z budy nie zwolni膮
-Dopiero鈥 no ok鈥 to om贸wimy to kiedy indziej- zn贸w u艣miechn臋li si臋 do siebie. Mi臋dzy czasie p艂yta sko艅czy艂a si臋, dziewczyna w艂膮czy艂a radio i wr贸ci艂a do poprzedniej pozycji, zacz臋艂a wpatrywa膰 si臋 w pi臋kny u艣miech ch艂opaka-Co si臋 tak paczysz?? 鈥 zapyta艂 s艂odko
-Masz taki 艣liczny u艣miech鈥 – odpowiedzia艂a
-Ale nie pacz si臋 tak na mnie, dziwnie si臋 wtedy czuje
-A w busie to mog艂e艣 si臋 na mnie gapi膰
-Mi wszystko wolno- za艣mia艂 si臋 i obj膮艂 dziewczyne
-Nie powiedzia艂abym 鈥 odsun臋艂a si臋 od niego
-Taka pewna- przybli偶y艂 si臋, w odpowiedzi Alex pokiwa艂a g艂ow膮. Bill zacz膮艂 艂askota膰 dziewczyn臋
-Przesta艅鈥- cicho krzykn臋艂a, nie mog艂a powstrzyma膰 si臋 od 艣miechu
-Nie, mi wszystko wolno- brunetka pr贸bowa艂a uwolni膰 si臋 z r膮k ch艂opaka. Niestety nie udawa艂o jej si臋 to, w skutek tej weso艂ej szarpaniny spadli na pod艂og臋. Le偶eli tak przez chwile bezruchu ci膮gle si臋 brechtaj膮c, spojrzeli n siebie i zacz臋li 艣mia膰 si臋 jeszcze bardziej. W radiu pu艣cili jak膮艣 woln膮 piosenk臋. Czarnow艂osy wsta艂, i wyci膮gn膮艂 r臋k臋 do dziewczyny -Zata艅czysz??
-Tu teraz??
-A czemu nie鈥
-Dobrze鈥 – u艣miechn臋艂a si臋, ch艂opak przyci膮gn膮艂 j膮 do siebie i zacz臋艂i ta艅czy膰. Bill r臋ce po艂o偶y艂 na taili dziewczyny, a ona oplot艂a ramiona na jego szyi. Ich oczy b艂yszcza艂y jak ma艂e gwiazdki a usta by艂y na kszta艂t rogalik贸w, kt贸re Bill tak ub贸stwia艂. Piosenka sko艅czy艂a si臋, i twarze ponownie si臋 zbli偶y艂y鈥
-Bill mog臋 ci臋 teraz odwie艣膰 , jak chcesz鈥- David wszed艂 do pokoju, wcze艣niej ta艅cz膮ca para usiad艂a na chwile na fotelu.
-Dobra鈥- czarnow艂osy przygryz艂 wargi, chcia艂by d艂u偶ej zosta膰, ale musia艂 wr贸ci膰 ju偶 do domu. Pomy艣la艂, 偶e i tak b臋dzie j膮 uczy艂 francuskiego, wi臋c i tak spotkaj膮 si臋. Wzi膮艂 pozosta艂o艣ci po swoich ubraniach, brat Alex zszed艂 ju偶 na d贸艂. Bill chcia艂 si臋 jeszcze po偶egna膰. Podszed艂 do dziewczyny i bez 偶adnego s艂owa poca艂owali si臋 nami臋tnie w usta.
-I zn贸w ten wi艣niowy smak- pomy艣la艂 czarnow艂osy, na po偶egnanie nic nie m贸wili wystarczy艂 ten poca艂unek, Kaulitz wyszed艂.
-Gdzie mieszkasz??- zapyta艂 David, gdy Bill wchodzi艂 do samochodu
-Seelen_Ort- odpowiedzia艂. Samoch贸d ruszy艂, wokalista, delikatnie opuszkami palc贸w malowa艂 po szybie, czasami delikatnie dotyka艂 swoich warg. Nie wiedzia艂 nawet, 偶e Alex, pozostawi艂a mu ma艂膮 pami膮tk臋, czyli troch臋 b艂yszczyku na ustach.
-No jeste艣 my- powiedzia艂 kierowca, Bill wyszed艂 z auta
-Dzi臋ki- rzek艂 i ruszy艂 w stron臋 domu
Otworzy艂 szeroko drzwi. By艂a ju偶 12, wi臋c w domu mo偶e by膰 tylko Tom.
-Bill!!! Co to za upojn膮 moc sp臋dzi艂e艣??- krzykn膮艂 jego brat schodz膮c ze schod贸w
-Buhaha- czarnow艂osy usiad艂 na sofie
-Co ci si臋 sta艂o??- blondyn dotkn膮艂 jego zadrapania na policzku- A偶 taka ostra??- parskn膮艂 艣miechem usiad艂 przed telewizorem
-Bardzo 艣mieszne鈥- usiad艂 ko艂o niego
-Bill we藕 zmyj sobie ten b艂yszczyk z ust
-( czarnow艂osy przetar艂 usta r臋k膮) ju偶??
-No.. s艂uchaj mam ochot臋 na jak膮艣 imprezke
-Ja si臋 pisze, ale gdzie j膮 wyprawiemy
-Musimy se chate woln膮 za艂atwi膰
-Powodzenia
-Ja to za艂atwi臋, p贸jd膮 to rodzic贸w Gustava
-Wypali??
-No pewnie鈥 zapro艣 t膮 swoj膮 dziewczyne i kogo tam jeszcze chcesz鈥 dzi艣 wiecz贸r鈥 od 18 鈥
-Za艂atw najpierw woln膮 chate
-Spox 鈥 Tom chwyci艂 za telefon i zadzwoni艂 do perkusisty, wszystko mu wyja艣ni艂, teraz jego rodzice mieli zaprosi膰 ojczyma i matk臋 bli藕niak贸w.
-No i 鈥??
-Poczekaj jeszcze troche鈥
-Dobra, to ja id臋 si臋 przebra膰- Bill poszed艂 na g贸r臋 i przebra艂 si臋 w ciemne jensy i czarn膮 koszulk臋. Tom wlecia艂 do pokoju.
-Wszystko za艂atwione, zadzwo艅 do Alex ja za艂atwie reszt臋. Czarnow艂osy d艂ugo nie czeka艂. Chwyci艂 za telefon 鈥濧lex, dzi艣 jest u mnie na chacie impreza , o 18, przyjdziesz??鈥欌 鈥濶ie mog臋 mam szlaban sory;( 鈥樷 Ch艂opakowi zrobi艂o si臋 straszni smutno, ale przynajmniej b臋d膮 jego kumple鈥 to szkoda=(鈥樷 鈥 Baw si臋 dobrze misiq:*鈥
Bill do wieczora, du偶o nalata艂 si臋 z bratem, co chwile chodzili do sklepu, bo czego艣 zapomnieli. Gustav, przyszed艂 i pom贸g艂 im przesun膮膰 meble i roz艂o偶y膰 odpowiednio przek膮ski. Ustawili jeszcze sprz臋t i gotowe. Balanga nie mia艂a by膰 za huczna, by rodzice si臋 nie dowiedzieli, wi臋c zapraszali tylko najbli偶szych znajomych. Muzyka zacz臋艂a gra膰, go艣cie powoli zacz臋li si臋 zbiera膰. Przyszed艂 Andreas ze swoj膮 dziewczyn膮 Irm膮, Georg ze swoim kuzynem Svenem, Conrad w towarzystwie pi臋ciu dziewczyn i Marco z bratem Thomasem. Tom od razu zaopiekowa艂 si臋 jedn膮 z dziewczyn Conrada, Meg, Georg, Thomas i Sven nie zosta艂 w tyle. Marco, Gustav i Bill, poszli na balkon, nie mieli 偶adnej dziewczyny do towarzystwa, ale cieszyli si臋 tym co mieli;) z browarkiem w r臋ce. Pod dom podjecha艂 du偶y czarny samoch贸d, ch艂opacy przez moment pomy艣leli, 偶e to reporterzy. Lecz nie, z auta wysiad艂a jaka艣 jedna osoba, powoli zbli偶a艂a si臋 do ch艂opak贸w. Lekko unios艂a g艂ow臋 i u艣miechn臋艂a si臋. Bill pozna艂 t臋 osob臋. Pu艣ci艂 puszk臋 piwa i podbieg艂 do niej, do Alex. Chwyci艂 j膮 w pasie, i podni贸s艂 do g贸ry
-Bill wariacie postaw mnie!!!
-Nidy, mi wszystko wolno- wyszczerzy艂 si臋 ch艂opak
-Hej Alex- podszed艂 Gustav, a czarnow艂osy wreszcie pu艣ci艂 j膮
-Cze艣膰- powiedzia艂a rado艣nie, jej wzrok utkwi艂 na wysokim brunecie, kt贸ry w艂a艣nie zbli偶a艂 si臋 do nich.
-Witaj, jestem Marco- przedstawi艂 si臋 dziewczynie
-Alex- i zn贸w na twarzy brunetki pojawi艂 si臋 pi臋kny u艣miech
-Marco chod藕 do 艣rodka zmarz艂em- powiedzia艂 Gustav i poci膮gn膮艂 bruneta
-My艣la艂em, 偶e nie przyjdziesz
-A jednak, dasz mi si臋 rozebra膰??
-Zawsze- wyszczerzy艂 si臋
-To mi艂o, chce zdj膮膰 kurtk臋, bo mi nie wygodnie w niej
-Tylko??
-Bill-dosta艂 kuksa艅ca w rami臋
-Daj mi j膮 zanios臋, chyba, 偶e chcesz wej艣膰 do 艣rodka
-Nie specjalnie wole zosta膰 na dworze- powiedzia艂a i zdj臋艂a kurtk臋, Bill wzi膮艂 j膮 i pobieg艂 zanie艣膰 . Po chwili wr贸ci艂 z dwoma drinkami w 艂apce.
-Prosz臋- powiedzia艂 wr臋czaj膮c kieliszek
-Dzi臋ki
Wypili nap贸j w milczeniu, po艂o偶yli opr贸偶nione szk艂o na 艂aweczce.
-Nie jest ci zimno??- zapyta艂 ch艂opak widz膮c, 偶e dziewczyna ma na sobie tylko kr贸tki r臋kawek
-Nie鈥
-Na pewno鈥
-Na pewno
-Brakowa艂o mi ciebie- przytulili si臋 do siebie
-Przecie偶 widzieli艣my si臋 rano
-Za d艂ugo
-G艂uptas jeste艣
-Ale i tak mi wszystko wolno- poca艂owa艂 dziewczyne- wszystko- szepn膮艂 jeszcze raz
-A ty jeste艣鈥
-Przystojny i sympatyczny
-I skromny zapomnia艂e艣 doda膰-Niech ci b臋dzie
-Chod藕 do mnie do pokoju bo tu zimno si臋 robi a na dole za g艂o艣no
-Dobrze- poszli do tego pomieszczenia nie zauwa偶alnie
-To ja ukradn臋 co艣 z do艂u- ch艂opak po chwili przyni贸s艂 wielk膮 misk臋 chips贸w, cole, 2 piwa, czekolad臋 i jakie艣 ciasteczka.- powinno wystarczy膰- wyszczerzy艂 kie艂ki, dziewczyna w odpowiedzi zrobi艂a wielkie oczy.- Mo偶e jaki艣 film obejrzymy??
-Ch臋tnie鈥 a co masz??
-Nie wiem鈥- czarnow艂osy wsta艂, otworzy艂 swoj膮 p贸艂k臋 z filmami Ring i p贸藕niej Pi艂a mo偶e by膰??
-Super.. mog臋 si臋 troch臋 ba膰
-Przy mnie nic ci nie grozi- zgasi艂 艣wiat艂o, w艂膮czy艂 film, rzuci艂 Alex na 艂贸zko, tak samo post膮pi艂 z jedzeniem, usiad艂 obok dziewczyny i zacz臋li ogl膮da膰 film. W niekt贸rych scenach wtulali si臋 w siebie mocno. David przyjecha艂 po brunetk臋 o 7, wr贸ci艂a do domu. Mi臋dzy czasie wszyscy go艣cie pomogli w sprz膮taniu i r贸wnie偶 udali si臋 na chat臋.
(wi臋cej…)