2009
10.13

Bill wrócił do reszty zespołu. Było mu troche głupio, że pocałował Alex, ale to było silniejsze od niego. Nadal czuł wiśniowy smak jej ust, wiśniowy ponieważ takiego błyszczyku używała dziewczyna. Czarnowłosy z radości zrobił się czerwony na twarzy.
-Bill… dobrze się czujesz?? – zapytał go bliźniak, gdy zobaczył jego rozmarzone oczy
-Co??…Tak…dobrze- i zaczął dalej myśleć o bardzo krótkim pocałunku
-Chłopcy, proszę podejść!!- zawołał ich menager
Cały zespół posłusznie rozsiadł się na dużej czerwonej kanapie
-Dobrze, gotowi?? –zapytał reporter
-(chłopacy spojrzeli się po sobie) Tak
Zaczął się wywiad. Przez ta całą rozmowę Bill był nieobecny, niby ten pocałunek był przypadkowy i krótki, ale jednak zaistniał. Po zakończeniu przeszli na małą sesje, fakt, że przez całe kręcenie (które nie było jeszcze skończone) robiono im zdjęcia, to reporterom i zapewne ich fanom byłoby za mało. Wszystko zakończyło się trochę przed 18. Czarnowłosy miał wyrzuty sumienia, że Alex tak długo siedziała sama. Wszyscy wygodnie rozsiedli się w busie. Menager był bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia, widać było to po jego promiennym uśmiechu wymalowanym na twarzy. Cały zespół był wykończony. Młodszy Kaulitz usiadł wygodnie obok pięknej ciemnowłosej dziewczyny. Delikatnie odwrócił się w jej strone i wpatrywał się w nią swoimi pięknymi brązowymi oczyma.
-Przestań…- powiedziała do niego cicho dziewczyna
- O co ci chodzi??- zapytał chłopak
-No.. nie patrz się tak na mnie…
-Jak??- Bill zaczął się z nią drażnić, ich twarze się zbliżyły, spojrzeli sobie głęboko w oczy, czarnowłosy znowu poczuł od niej delikatną woń wiśni, i nie tylko, czuł również nieco mocniejszy zapach perfum, który działał na niego jak afrodyzjak. Dziewczyna przybliżyłasię jeszcze bliżej do jego ust
-Tak- powiedziałą i od razu wróciła do poprzedniej pozycji. Bill zdziwił się trochę, był pewien, że znów poczuje jej łagodny dotyk ust. Uśmiechnął się sam do siebie i dalej zaczął wpatrywać się w dziewczynę, dalej zachwycał się zapachem jej perfum. Był już trochę zmęczony, więc przymknął na chwile oczy.-Bill- Alex usiłowała obudzić czarnowłosego, on nie chciał tego, teraz mógł czuć jeszcze bardziej wyraźny piękny zapach –Billuś- powtórzyła dziewczyna, tylko tym razem delikatnie opuszkami palców przejechała po jego gorącym policzku, chłopak nie mógł wytrzymać napięcia, zrobiło mu się gorąco, czuł jak ciepła fala roznosi się mojego całym ciele. Otworzył oczy, teraz dopiero widział, że rozłożył się na całym tylnym siedzeniu i leżał w połowie na kolanach dziewczyny .-Nie mam jak wyjść-powiedziała i szeroko uśmiechnęła się, Bill wstał rozejrzał się, byli już pod blokiem Georga i Alex.
-Sory- powiedział nieco nieprzytomny chłopak, wstał, przepościł dziewczyne
-Dzięki-ta w zamian pocałował go w policzek-Pa- rzekła i poszła w stronę domu. Bill rozpłynął się, kolana mu się ugięły, „upadł” na fotel. Tom i Gustav paczyli się na rozmarzonego chłopaka, który trzymał się za policzek. Zaczęli się śmiać, lecz najmłodszy z nich nic sobie z tego nie robił. W końcu dojechali do domu.
-No to chłopaki jutro kręcimy drugą część, myślę, że się wyrobimy, dobranoc. O 12 pod.. Bill twoja dziewczyna też będzie?? –menager
-To nie jest moja dziewczyna… zapomniałem zapytać… ale raczej tak
-Dobra to o 12 tam gdzie dziś
-Ok.
Samochód odjechał. Gustav i bliźniacy rozeszli się. W domu czekał na nich obiad.
-Jak dobrze, że już jesteście-powiedziała Simone i dała każdemu synowi sporą porcję przygotowanej potrawy- Jak było??
-Super-powiedział Tom i zaczął zajadać się obiadem, Bill natomiast wpatrywał się w jedzenie
-Billuś… czemu nie jesz?? –zapytała trochę zmartwiona matka chłopaków. Bill nic nie odpowiedział- Synku
-Mamo daj mu spokój, nie widzisz, że się zakochał-zaśmiał się Tom, a brat spojrzał na niego krzywo-No co ,nie mam racji??
-Daj mi spokój
-Bill jedz bo będziesz jeszcze chudszy!!
-Dobra…- chwycił za widelec i wziął do buzi „fragment” potrawy.
Bill, aż godzinę poświęcił na obiad. Za każdym razem przypominał sobie dzisiejsze pocałunki, robiło mu się na samą tą myśl nie tylko ciepło w duchu ale i na ustach oraz na policzku. Chłopak poszedł do pokoju, przebrał się, umył. Rzucił się na łóżko i chwycił za telefon. Puścił smsa do Alex „ Hey misiq xD zapomniałem cię zapytać, czy jutro też byś chciała pójść na kręcenie klipu…” . Szybko dostał odpowiedź : „ Pewnie=) bardo podobało mi się na planie… no i coś jeszcze” Bill uśmiechnął się szeroko „ A co jeszcze??’’ i znowu błyskawiczna odpowiedź „ Dobrze wiesz o co mi chodzi=)” „no nie wiem…tyle się dziś wydarzyło…” „No to sobie skojarz:)..dobranoc misieq” „dobranoc…” Bill rozpłynął się po tych smsach. Czuł, że dla dziewczyny pocałunek również nie był obojętny. Wciąż rozpamiętywał ową przyjemną czynność. Zasnął.

Chłopak wszedł do pokój Alex.
-Jesteśmy sami?? – zapytał rozglądając się po pokoju i równocześnie mocno ściskając dłoń dziewczyny
-Tak –odpowiedziała i oplotła ramionami czarnowłosego- Jesteś taki śliczny? – powiedziała cichutko. Bill lekko się schylił i oparł czoło o jej głowę. Spojrzeli sobie w oczy.
-A może to ty jesteś śliczna … powiedziałbym, że bardzo…
Pocałowali się namiętnie, Bill miał znowu okazję poczuć ten wiśniowy smak jej warg. Dziewczyna odsunęła się
-Nie wieże ci??…- tym razem Bill oplótł ją rękoma, jedną wsunął jej pod czarne jensy a drugą przyciągnął Alex do siebie i chwycił ją w pasie biodrowym.
- Mam ci to udowodnić??- zaczął całować ją namiętnie po szyj – sama wiesz…- pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne-jaka jesteś piękna..- przycisnął ją jeszcze bliżej do siebie- i gorąca..
Chwila przerwy, Bill popchnął dziewczynę delikatnie na łóżko. Leżał na niej chwile bezczynnie i zaczął ją całować po dekoldzie. Teraz role się odwróciły, to Alex leżała na młodszym Kaulitzu.
-Bill…jesteś taki słodki, zakochałam się w tobie od pierwszego wejrzenia.- mówiąc to bawiłą się zamkiem od bluzy czarnowłosego. Rozpinałą go do połowy i znowu zasunęła czerwony zamek. I tak cały czas, Bill nie mógł już wytrzymać napięcia, najchętniej chciałby aby rozpieła mu wreszcie tę bluzę. Trzymała go tak w niepewności ładnych kilka chwil, które dłużyły mu się jak godziny. W końcu nie mógł już wytrzymać, ujął dłonie dziewczyny w swoje i uśmiechnął się z pożądaniem w oczach. Znów on był na górze. Zrobiło mu się strasznie gorąco, zdjął bluze i rzucił ją gdzieś na podłoge. Alex włożyłą pod bluzkę chłopaka swoje ręce, co spowodowało u niego dreszcze, jej zimne dłonie bardzo go podnieciły. Znowu powrócili do namiętnych pocałunków. Lecz nagle…

Wokół czarnowłosego wszystko zniknęło, nie było już Alex, nie było niczego. Czarna przestrzeń.
-Bill…- usłyszał swoje imię, dobrze znał ten głos to była jego była. Dziewczyna zbliżyła się do niego.
-Co ty tu robisz…??- spanikował i gwałtownie odsunął się.
-Nie bój się… chciałam ci powiedzieć, że ja nadal cię kocham.. Bill, czy możemy spróbować jeszcze raz??- wystawiła do niego rękę
-Nie!!! Nie kocham cię już…
-Źle robisz, pożałujesz tego…-postać zniknęła.

Komentarze są wyłączone
2009
10.18

Był dość chłodny poranek. Bill jeszcze smacznie sobie spał. Jego nie umalowane powieki były takie „spokojne”, czarne nie ułożone kosmyki włosów rozłożone były na wszystkie cztery strony świata. Chłopakowi śniło się coś miłego, było to widać po delikatnym uśmiechu
Wymalowanym na lekko rumianej twarzy. Nagle w całym domu rozniósł się potworny pisk i hałas. Bill podskoczył, przestraszył się trochę. Przetarł oczy, spojrzał na telefon, by sprawdzić która już jest godzina
-9-„powiedział” w myślach.. Hałas stawał się jeszcze bardziej uciążliwy-Co to jest !!!-krzyknął, założył swoją czerwoną bluze, przecież nie wyjdzie w samych bokserkach na pokaz rodzince, choć była zima, on cały czas spał w swoich majtkach, które są dla niego bardzo wygodne xD. Powoli otworzył drzwi, rozejrzał się. Nikogo nie było. Pokój Brata pusty. Zszedł na dół , przecierając zaspane oczy. Hałas był jeszcze większy. Wszedł do salonu
-Co za *** wyłączył tak głośno telewizor !!!-wyłączył tv, lecz nadal coś wyło, tym razem dźwięk dobiegał z toalety. Czarnowłosy otworzył gwałtownie drzwi. Stanął przez chwili bez ruchu, zobaczył jak jego brat śpiewa do jego dezodorantu przed lustrem. Zaczął się śmiać.
-Bill??!- Tom dopiero teraz zobaczył bliźniaka, schował własność brata na półkę –Długo to stoisz??
-Wystarczająco długo by usłyszeć twój piękny głos
-No…no …Bill, udawałem ciebie na scenie ^^
-Ja aż takiego głosu to chyba nie mam…mniejsza z tym, o 12.30 zaczynamy kręcić teledysk-powiedział podekscytowany chłopak
-No, a później wywiadzik sesja
-Przynajmniej na miejscu kręcenia klipu
-No nie trzeba chodzić
-Ide się przebrać- Bill ruszył do pokoju
-Braciszku…
-Co??
-Ładne masz majteczki ^^
-Bardzo śmieszne-czarnowłosy chwycił pluszową zabawkę psa i rzucił nią w Toma, sam ruszył się umyć i ubrać. Po godzince był już gotowy. Zszedł na dół, zajrzał do lodówki, nie było w niej nic ciekawego. –Tom-powiedział i usiadł obok brata, który oczywiście był przed telewizorem
-Co znowu…
-Idziemy na miasto coś zjeść??
-A nie ma nic na chacie??
-No nie ma.. a później pójdziemy po Alex, zaprosiłem ją na kręcenie teledysku
-No… dobra… a która już jest??
-(Bill spojrzał na zegarek) 10:30.
-A o której umówiłeś się ze swoją dziewczyną??
-To nie jest moja dziewczyna… o 12
-No to idziemy.
Bliźniaki zakamuflowali się, kapturki, ciemne okularki i gotowe. Ruszyli do autobusu. Gdy byli już w odpowiednim miasteczku, udali się do jakiejś małej knajpki. Zamówili gofry z cukrem i sok pomarańczowy. Po skończonym posiłku była już 11.30. Tom zadzwonił do menagera, powiedział żeby przyjechali po nich pod szkołę o 12. Między czasie bliźniaki znaleźli się pod upragnionym celem. Zbliżała się już 12. Bracia usiedli na ławeczce przy szkole. Nie czekali długo, po chwili przyszła Alex .
-Hej-przywitała ich ogromnym uśmiechem
-Witaj-powiedzieli równocześnie bliźniacy
-Będziemy musieli cię na chwilke „schować”, bo będzie wywiad i sesja na miejscu klipu.
-Spox
Przyjechał czarny bus , wszyscy po kolej wsiedli do środka.
-Georg, Gustv, to jest Alex- Bill zaczął przedstawiać dziewczyne znajomym
-My się znamy-powiedział Georg
-A wy się znacie??- zapytał Bill spoglądając na Gustava i Alex
-Nie-odpowiedzieli równocześnie
-Gustav- blondyn podał ręke dziewczynie i szeroko uśmiechnął się
-Alex- dziewczyna odwzajemniła gesty chłopaka
Po chwili byli już na miejscu. Podkład mieli już nagrany wcześniej, płytka została włożona do sprzętu i zaczynała się pierwsza faza nagrywania.
Do 15 nagrali już połowę teledysku. Bill zaprowadził Alex do busu
-Będziesz musiała tu troche poczekać, chyba, że jak chcesz to kierowca może cię zawieść do domu??
-Nie trzeba, ja poczekam
-Naprawdę?? To może potrwać do 18..
-Nie no naprawdę spoko, posłucham sobie muzyki-dziewczyna wyjęłą odtwarzacz Mp3
-No ok., to ja idę-Bill zapomniał się i pocałował dziewczynę delikatnie w usta, Alex bardzo to zaskoczyło- Sory , zapomniałem się
-Nic się nie stało
Chłopak wrócił do reszty zespołu.

Komentarze są wyłączone
2009
10.57

Zapókał do dużych drewnianych drzwi.
-Tak??-zza drzwi wyjrzał wysoki chłopak, brat Alex
-Hej, jest Alex??
-Nie, jest w szkole
-A mógłbyś mi powiedzieć gdzie jest ta szkoła??-Bill zapytał i na jego twarzy ukazał się jakby niepewny uśmiech, drugi chłopak zmierzył go zwrokiem
-No dobra…-chwycił za jakąś kartkę i napisał czarnowłosemu adres. Ten podziękował i wyszedł. Zerknął na karteczke, przeczytał w myślach dwa razy adres, chwilke się zastanowił i ruszył w określony cel. Znał te szkołe, tam chodzi jego była dziewczyna, Bill chwile posmutniał gdy tylko sobie o tym przypomniał, lecz zaraz rozweselił się na myśl zobaczenia prześlicznej brunetki czyli Alex. Do szkoły doszedł po chwili. Do dzwonka zostało jeszcze 10 min. Bill usiadł na dużym szarym kamieniu, który znajdował się za dębowym drzewem, założył swoje duże czarne okulary, w których wyglądał troche jak kosmita:D, zasłonił delikatnie kapturem granatowoczarne kosmyki włosów, musial uważać żeby żadna nachalna fanka go nie rozpoznała. Na karteczce którą dostał, była tez klasa do której chodzi Alex, była to 10 e, chłopak krzywo się umiechnął, ponieważ rok temu jego była chodzila również do klasy “e” tylko, że wtedy była to 9e, była więc taka możliwość, że chodzi teraz do klasy z Alex. Rozległ się dźwięk dzwonka, 10e miała teraz skończyć lekcje :) . Ze szkoły wyszła Ależ w towarzystwie jakiejś dziewzyny i dwóch wysokich chłopaków. Bill nie chciał żeby ktoś go rozpoznał, za wyjątkiem Alex oczywiście. Póścił do niej sms o treści ” Zostań pod szkołą sama jak możesz.. “. Dziewczyna przeczytała wiadomość, pozbyła się znajomych i oparła się o żółtą barjerke, która była naprzeciwko siedzącego Billa. Ten podszedł do dziewczyny i pociągnął ją do siebie delikatnie za ręke.
-Hej słońce-uśiechnął się i pokazał swoje piękne śnieżnobiałe uzębienie.
-Cześć Billuś-dziewczyna rzuciła mu się na szyje, chłopak troche nie wiedział co zrobić, uścisnął ją mocno i pochwili delikatnie odsunął.-Stęskniłam się zatobą
-Ja za tobą też, mam dla ciebie autografy i propozycje nie do odrzucenia-uśmiechnął się takemniczo
-Super jesteś boski, a jaka to propozycja??
-Jutro zaczynamy kręcić nowy teledysk, może byś mi.to znaczy całemu naszemu zespołowi towarzyszyła??
-Masz racje, że to propozycja nie do odrzucenia
-To znaczy, że się zgadzasz??
-No pewnie
-To świetnie- zowu pokazał swoje uzębienie. Wiesz głodny jestem ,zapraszam cię na pizze
-Chętnie-teraz i dziewczyna pokazała swoje zębyxD. Czarnowłosy wziął od dziewczyny torbe i ruszyli do najbliższej knajpki. Zamówili dużą pizze hawajską i 2 kole bez cukruxD. Dziewczyna zjadła ledwo jeden kawałek posiłku, Bill zaś zaopiekowałsię resztą. -A októrej zaczynacie grać ten teledysk??
-No… tak gdzieś od 12
-To “niestety” będe musiała się zwolnić z niektórych lekcji
-Zrobisz to dla mnie??
-No pewnie, a pod 2 nie chce iść na matme i fize
-Nie nawidze tych przedmiotów
-Ja też, a ty czemu nie w szkole??
-Mam prywatnego nauczyciela, ale zaczynamy dopiero w marcu, teraz będzie Schreiture, no i nagrywamy nowy Singiel i ten teledysk…
-Zapomniałam się zapytać do jakiej piosenki ten teledysk??
-Do “Ratte mich”..
-Słodko..to moja ulubiona piosenka,jeśli chodzi o wasz zespół
-Heh
-Czyli singiel tez do “ratte mich”??
-Niom
Powoli wychodzili z pomieszczenia, Bill znowu wziął torbr dziewczyny która była naprawde bardzo ciężka. W czasie drogi do domu chłopak dał dziewczynie obiecane autografy, dali sobie buziaka w policzek na pożegnanie
-To będe pod twoją szkołą jutro o 11
-Dobra, będe czekać. Papa
-Częś-Bill głośno westchnął i wrócił do domu-Jestem!!!!!!!-krzyknął, rozebrał się i usiadł obok tv, nie było przy nim nikogo (?) Bill poszedł do kuchni po paczkę chpisów i puszkę Red’Bulla. Spowrotem przy telewizorku, zaczął się jego ulubiony serial. Dosiadłsię do niego Tom.
-Ty znowu to gówno oglądasz??
-DAj spokój, jak widze nie które twoje filmy to żygać się chcę-odpowiedział mu, bliźniak w odpowiedzi przewrócił oczyma i włożył swoją chudą rękę w celu dożywienia się chipsami.
-To moje!!-wydarł się czarnowłosy i odsunął czerwonożółte opakowanie od brata
-Sknera!! Dawaj chipsy nie chce mi się iść do kuchni
-To masz problebm..
-Dawaj!!
-Nie!!!
Bliźniacy zaczęli się sprzeczać, pochwili chipsy były na ich włosach, na podłodze i pod ich ubranaiami.
-Chłopcy!! Co to jest??!!- ojczym chłopaków trochęw się zdenerwował
-Ale…to on-krzykneli w tym samym momencie
-Do pokojów, i to już
-Ale mój serial-Bill próbował zostać
-Do pokoju!!
Chłopaki wrócili na swoje terytoria, Tom zaczął s ię śmiać z miny Billa który nie mógł obejrzeć swojego serialu. CZarnowłosy poszedł szybciutko pod prysznic, po nim urzył różanego balsamu i położył się an łóżku. Chwycił karte i zaczął zastanawiać się nad tekstem nowej piosenki

Komentarze są wyłączone